Rewolucja w świecie serwerów wywołana przez wirtualizację wpłynęła również na metody tworzenia kopii zapasowych. Tradycyjne narzędzia do backupu przestały się sprawdzać, ale na rynku są już dostępne rozwiązania, które umożliwiają efektywne zabezpieczanie środowisk wirtualnych.

Wirtualizacja serwerów to już praktycznie standard. Według szacunków IDC pod koniec 2012 r. na ponad 50 % serwerów fizycznych działało oprogramowanie wirtualizacyjne. Korzysta z niego większość firm, a liczba wirtualnych maszyn już kilka lat temu przekroczyła liczbę serwerów fizycznych. Ta technologia odmieniła środowisko centrów obliczeniowych, co pociągnęło za sobą również konieczność zmian w podejściu do backupu. Wynika to z istotnych różnic pomiędzy tradycyjnym i wirtualnym środowiskiem serwerowym. Okazuje się jednak, że firmy, szczególnie z sektora MSP, nie dostrzegają wpływu, jaki wirtualizacji ma na tworzenie backupu i odzyskiwanie z nich danych.

Specyfika środowiska wirtualnego
Wraz z popularyzacją wirtualizacji serwerów zaczęto dostrzegać szereg problemów z tworzeniem backupu w tym środowisku. Weźmy chociażby pod uwagę fakt, że wirtualizacja daje możliwość wykorzystania w znacznie wyższym stopniu mocy obliczeniowej serwerów. Dobre praktyki sugerują, żeby trzymać się poziomu 50-60 %, podczas gdy w tradycyjnym środowisku utylizacja wynosiła przeciętnie ok. 10 %. To oznacza, że w środowisku wirtualnym dla agentów systemu backupowego zostaje znacznie mniej wolnych zasobów. Tymczasem agent potrzebuje sporej mocy obliczeniowej, żeby ustalić, które pliki i bloki należy skopiować, a następnie skompresować je przed transmisją.

Kolejna istotna różnica to dyski wirtualnych maszyn, które w istocie są pojedynczymi plikami emulującymi twarde dyski. Jeśli ktoś zdecyduje się na tworzenie ich kopii, musi liczyć się z tym, że za każdym razem będzie kopiowany cały plik wirtualnego dysku, mogący liczyć wiele gigabajtów. Bez znajomości wewnętrznej struktury wirtualnego dysku nawet drobna zmiana powoduje konieczność skopiowania w całości ogromnego pliku. Jest to wyjątkowo nieefektywne. Poza tym istnieje ryzyko, że backup tworzony dla pracującej maszyny wirtualnej będzie nie spójny.

Wyzwaniem jest również łatwość dodawania nowych maszyn wirtualnych. W środowisku fizycznym pojawienie się nowego serwera było „dużym” wydarzeniem. Natomiast tworzenie nowej maszyny wirtualnej jest bardzo proste i szybkie, ale na samym procesie konfiguracji nie można poprzestać. Należy jeszcze pamiętać, żeby objąć ją ochroną backupową, w przeciwnym razie istnieje ryzyko utraty danych. Bez integracji między systemem backupu a platformą wirtualizacyjną wykrycie faktu utworzenia nowej wirtualki jest trudne. Z reguły administrator musi pamiętać o zainstalowaniu agenta backupu, albo mieć narzędzie, którego będzie ręcznie używał do wykrycia nowej maszyny wirtualnej.

Charakterystyczną cechą środowisk wirtualnych jest migracja maszyn między serwerami fizycznymi. Ten czynnik może doprowadzić do sytuacji, w której dany system nie będzie objęty backupem. Kłopoty mogą pojawić się również przy odzyskiwaniu, szczególne jeśli ma to nastąpić szybko. Bez możliwości wglądu w pliki wirtualnych dysków trzeba przywrócić całą maszynę wirtualną, a następnie ją uruchomić lub podpiąć dany dysk do innej maszyny, żeby móc uzyskać dostęp do jego zawartości, np. pojedynczego pliku. Istotne są również kwestie finansowe, czyli dostosowanie modelu licencjonowania do specyfiki środowiska wirtualnego.

Tradycyjny backup zawodzi
Rozwiązania do backupu, które znamy ze środowiska fizycznego, można również stosować w środowisku wirtualnym. Rodzi to jednak szereg problemów z uwagi na opisane powyżej różnice. Najpoważniejszy to konieczność instalowania agentów backupu. W każdej maszynie wirtualnej można zainstalować takiego agenta, jednak przy dużym zagęszczeniu maszyn wirtualnych na jednym serwerze fizycznym może to doprowadzić do wykorzystania sporej części dostępnych zasobów i przełożyć się na spadek wydajności działania aplikacji produkcyjnych. Znacznie komplikują się również zadania osoby odpowiedzialnej za konfigurację backupów, ponieważ musi one wiedzieć, jakie maszyny wirtualne działają na danym serwerze, żeby nie ustawić dla nich kilku backupów w tym samym czasie. Co więcej, agent nie rozróżnia czy działa na serwerze fizycznym czy w maszynie wirtualnej. Nie jest również świadomy migracji maszyn wirtualnych pomiędzy serwerami.
Te problemy, w szczególności architektura wykorzystująca agentów, sprawiają, że tradycyjne systemy backupu nie są najlepszym rozwiązaniem do ochrony środowisk wirtualnych. Mimo to wielu administratorów z przyzwyczajenia wciąż je stosuje. Jednak konieczność zastosowania nowego podejścia do kopii zapasowych, które polega na ścisłej integracji systemu backupu z hypervisorem i warstwą zarządzającą środowiskiem wirtualnym, jest oczywista. Dobra wiadomość jest taka, że na rynku są już produkty, które adresują wyzwania backupu stwarzane przez wirtualizację serwerów. Konkurencja, oferująca produkty do backupu stworzone od podstaw z myślą o środowiskach wirtualnych, które ściśle integrują się z hypervisorami.

Jeżeli chcesz wiedzieć jak powinno się prawidłowo wykonywać backup środowisk wirtualnych to zapraszamy do przeczytania pełnego artykułu: http://www.itfocus.pl/raporty/wydajne-tworzenie-backupu-srodowisk-wirtualnych?utm_source=ITfocus+Newsletter&utm_campaign=5303ee614b-ITfocus_150320133_15_2013&utm_medium=email&utm_term=0_f5f73cb694-5303ee614b-59168481