Start » Nowości » O tym jak QNAP w konsolę zmieniłem

O tym jak QNAP w konsolę zmieniłem

Wśród niedawnych nowości QNAP pojawiły się modele serii x82. Od pozostałych urządzeń typu tower w portfolio producenta różni je między innymi zastosowanie dodatkowych zatok na dyski twarde 2,5” obok standardowych 3,5”. Dzięki temu możemy zamontować dyski SSD dla pamięci podręcznej (SSD Cache) bez utraty zatok na pojemniejsze dyski HDD. Dodatkowo, zastosowanie tych zatok pozwala w stosunkowo niedrogim urządzeniu skorzystać z opcji automatycznego tieringu pomiędzy dyskami różnej wydajności (o Qtier można więcej poczytać https://www.qnap.com/solution/qtier-auto-tiering/pl/ ) – jest to o tyle ciekawe, że wcześniej opcja ta była dostępna tylko dla urządzeń obsługujących dyski SAS, czyli kilkukrotnie droższych modeli. To, co dodatkowo wyróżnia modele x82 to możliwość rozszerzenia pamięci RAM do 64GB oraz zastosowania mocniejszego, 450 watowego zasilacza. Może się zatem pojawić pytanie – po co w małym NAS tak mocny zasilacz? I poniekąd o tym będzie ten artykuł.

Większość modeli QNAP posiada wbudowany port HDMI (niektóre nawet kilka), który pozwala na wyświetlanie obrazu na zewnętrznych ekranach – monitorach, telewizorach czy nawet projektorach. W ten sposób możemy wykorzystać QNAP np. jako domowe centrum rozrywki, gdzie filmy czy zdjęcia mogą być odtwarzane bezpośrednio z QNAP na TV. Opcja taka dostępna jest w niemal wszystkich modelach QNAP w obudowie tower. Ciekawostką jest jednak to, że do tej pory jedynie model TDS-16489u, a więc najbardziej wydajne urządzenie w ofercie QNAP (wystarczy wspomnieć, że RAM można rozszerzyć aż do 1TB!) posiadał funkcję GPU passthrough. Jest to funkcja, która pozwala podłączyć do urządzenia fizyczną kartę graficzną do portu PCI express, a następnie bezpośrednio przydzielić ją do wybranej maszyny wirtualnej. W ten sposób zwirtualizowany system operacyjny ma możliwość uzyskania wyższej wydajności graficznej, co może się przydać np. przy przetwarzaniu wideo czy uruchamianiu aplikacji korzystających z mocy kart graficznych.

I tutaj na scenę wchodzą modele serii TVS-x82 – są to mniejsze urządzenia, które podobnie jak model TDS mogą wykorzystywać dodatkowe karty graficzne. Jest to też odpowiedź na pytanie, po co w takim QNAP zasilacz o mocy 450W – jest on wymagany do zasilania mocniejszych kart graficznych (na chwilę obecną urządzenia obsługują kilka modeli takich kart – lista dostępna tutaj: https://www.qnap.com/pl-pl/compatibility/?model=232&category=25). Zobaczmy zatem, czy faktycznie opcja GPU passthrough działa i jak się sprawuje w praktyce.

Obiektem naszej „zabawy” będzie model TVS-882 z procesorem i5, 16GB RAM oraz wspomnianym wcześniej zasilaczem 450W:

img_1006

Więcej o tym modelu znajdziesz tutaj: https://www.qnap.com/pl-pl/product/model.php?II=232&ref=product_overview

Do tego potrzebna będzie nam karta graficzna. Do testów wykorzystamy jeden z obsługiwanych modeli, a dokładniej ASUS Radeon R7 2402GD3-L

Zaczynamy od zamontowania karty graficznej w QNAP. W tym celu odkręcamy kilka śrub i zdejmujemy metalową obudowę. Jak widać na poniższych zdjęciach, możemy zamontować nawet karty wymagające dwóch miejsc na tzw. śledzie.

obudowa_001

/6 śrub, które należy odkręcić, aby zdjąć obudowę/

obudowa_003

/Złącze PCIe w QNAP TVS-882/

karta

/Radeon R7 240 2D3-L/

obudowa_002

/Zamontowana karta w QNAP/

 

Karta zamontowana, możemy zaczynać. Mój QNAP już wcześniej został zainicjowany oraz utworzyłem maszynę wirtualną dla naszych testów. Maszyna wirtualna ma przydzielone 2 rdzenie, 8GB pamięci RAM oraz utworzony dysk twardy 250GB. Zainstalowany system to Windows 10, bez dodatkowej konfiguracji.

003

/Ogólna konfiguracja maszyny wirtualnej/

004

/Szczegółowa konfiguracja cz.1/

005

/Szczegółowa konfiguracja cz.2/

Warto tutaj wspomnieć, że nawet bez dodatkowej karty graficznej, ekran maszyny wirtualnej może zostać wyświetlony na zewnętrznym monitorze podłączonym do HDMI. Wykorzystujemy wtedy wbudowany w QNAP port HDMI oraz aplikację HybridDesk Station. Jednak nas interesuje wykorzystanie dodatkowej karty. W tym celu należy ją podłączyć do wybranej maszyny wirtualnej. Przechodzimy więc do zakładki menu Urządzenia zewnętrzne > GPU gdzie na liście zobaczymy naszą kartę. Z rozwijanej listy wybieramy maszynę wirtualną, do której przypiszemy kartę. Uwaga – na tym etapie maszyna wirtualna musi być wyłączona. Klikamy przycisk Edytuj i wskazujemy maszynę wirtualną na liście. Zatwierdzamy klikając Zastosuj.

001

/Przydzielenie karty graficznej do wybranej maszyny wirtualnej/

 

Mamy już kartę podłączoną więc możemy uruchamiać maszynę wirtualną. Ale! brakuje nam jeszcze sterowania. Do QNAP musimy podłączyć klawiaturę i mysz. Możemy to zrobić na dwa sposoby – standardowo, podłączając klawiaturę i mysz do portów USB (przewodowe lub bez), albo bardziej nowocześnie – możemy do QNAP podłączyć odbiornik Bluetooth na USB i z nim sparować klawiaturę i mysz na BT. Wybór jednak mało istotny. Ważne jest to, że podobnie jak kartę graficzną, takie zewnętrzne urządzenia wskazujące też musimy przydzielić do maszyny wirtualnej.

002

/W tym samym oknie na zakładce USB możemy analogicznie podłączyć urządzenia zewnętrzne do wybranej maszyny wirtualnej/

 

Na tym etapie jesteśmy gotowi do startu. Uruchamiamy więc maszynę wirtualną. Karta graficzna powinna zostać wykryta przez system operacyjny. Pozostaje tylko zainstalować sterowniki. Można je oczywiście pobrać z Internetu, jednak ja skorzystałem z trochę innej opcji:) Do karty dołączona była płyta CD. No i postanowiłem sprawdzić, czy możemy z niej skorzystać… Podłączyłem więc do QNAP zewnętrzny napęd BluRay Samsunga i przypisałem go do mojej maszyny wirtualnej – bingo, napęd został wykryty i po chwili już instalowały się sterowniki i oprogramowanie dla karty. Następnie restart systemu i już możemy cieszyć się wyższą rozdzielczością i lepszymi możliwościami graficznymi.

karta_win10
radeon

Tylko jak to sprawdzić? Można uruchomić jakiś benchmark, ale postanowiłem pójść dalej. Z półki uśmiechał się do mnie szpetnie Wiedźmin, w swoim drugim wydaniu (czyli Wiedźmin 2, Zabójcy królów). Szybko płyta wylądowała w napędzie i rozpoczęła się instalacja. Po jej zakończeniu gra poprosiła jeszcze o update (jedynie jakieś 10GB do pobrania z Internetu) po czym nastąpił dług wyczekiwany moment – uruchomienie. Efekt był bardziej niż zadowalający, gra uruchomiła się w najwyższych ustawieniach (Ultra) i chodziła płynnie.

rad_wiedzmin
wiedzmin_001 wiedzmin_002

Jedna gra to oczywiście mało. Tym razem wybór padł na opcję bez CD/DVD, czyli na Origin. Szybko (relatywnie) na dysku zagościł Battlefield 3, który podobnie jak Wiedźmin uruchomił się bez problemów i graficznie wyglądał świetnie.

Tak naprawdę jedyny problem, który pojawił się podczas konfiguracji całego środowiska i uruchamiania gier to brak urządzenia audio. Oczywiście do QNAP można podłączyć zewnętrzną kartę dźwiękową przez USB, ale akurat takiej nie miałem pod ręką. Niestety, gry które uruchamiałem od razu wyświetlały błąd, że karta dźwiękowa jest niezbędna do działania (co jest logiczne). Dlatego podszedłem do problemu inaczej – skorzystałem z emulacji karty dźwiękowej dzięki VB-Audio Virtual Cable. Po instalacji oprogramowania, Windows wykrył urządzenie audio, zainstalował sterownik i żadna gra już nie wyświetlała błędów.

audio

Jak widać, eksperyment zakończył się sukcesem. Warto zaznaczyć, że sam system zwirtualizowany działał podobnie wydajnie jak standardowo zainstalowany na fizycznym PC. Podłączając klawiaturę i mysz do QNAP zatarła się granica pomiędzy systemem fizycznym a wirtualnym, a także pomiędzy komputerem a urządzeniem, jakim jest QNAP NAS. Jest to o tyle istotne, że zazwyczaj takie urządzenia są postrzegane jako serwery plików – jednak tutaj producent udowadnia, że jest to nie tylko sieciowy storage, ale zaawansowane urządzenie oferujące wirtualizację, na którym nawet można pograć w bardziej wymagające graficznie gry. Oczywiście, wykorzystanie QNAP w takim celu jest wątpliwe, jednak powyższy przykład miał na celu pokazanie możliwości urządzenia – nikogo nie nakłaniam do zmiany konsoli na QNAP. Lepiej mieć oba urządzenia. A zupełnie poważnie, opcja GPU passthrough w modelach QNAP TVS-x82 działa wydajnie i bezproblemowo, dzięki czemu maszyny wirtualne mogą oferować lepszą obsługę grafiki oraz pracę wielomonitorową. W ten sposób wspomniane modele stają się naprawdę wszechstronnymi urządzeniami, które np. mogą być wykorzystywane przez grafików, agencje reklamowe czy firmy produkujące wideo (co wymaga wyższej wydajności GPU).


Wpis oryginalnie ukazał się na blogu www.makeittogether.pl Konsorcjum Fen, dystrybutora rozwiązań QNAP w Polsce (www.fen.pl)
Oryginalny wpis dostępny jest tutaj.

O Łukasz Milic

Łukasz Milic
Z IT związany od zawsze, a przynajmniej od pierwszego komputera Atari 120XE z wrażliwym na wstrząsy magnetofonem. Doświadczony administrator sieci i systemów, od kilku lat związany z tematyką storage i backup. Miłośnik sprzętu Apple, minimalizmu i dobrego designu.