Pisaliśmy niedawno o dyskach WD Red bazujących na formacie zapisu SMR. Stany Zjednoczone to kraj, który lubuje się w pozwach osób fizycznych przeciwko dużym korporacjom o bardzo różne rzeczy. Wszyscy słyszeli o procesach, że kawa była zbyt gorąca lub podłoga zbyt śliska. Istnieją specjalistyczne kancelarie prawnicze, lubujące się w reprezentowaniu „ofiar” w sporze z korporacjami.  Cel jest prosty, uzyskanie odpowiednio wysokiego odszkodowania. W efekcie mamy już dziś na kubkach z kawą ostrzeżenie, że napój może być gorący, a podłogi bez ostrzegającego potykacza już nikt nie myje…

Historia z dyskami WD Red, doczekała się procesowego ciągu dalszego. Jeden z wielu klientów sklepu Amazon, którzy zakupił dysk WD Red, ocenił, że został oszukany. Obecnie jest reprezentowany, przez kancelarię „Hattis Law” specjalizująca się w pozwach przeciwko firmom technologicznym, a tym razem pozywają WD.

W pozwie mamy opisany proces braku informacji o zastosowanej technologii zapisu, co skutkowało wg pozwu wyborem niewłaściwego urządzenia. Błąd braku informacji został już poprawiony, w specyfikacji pojawił się wiersz z opisem technologia zapisu.

Wygląda zatem na to, że SMR w dyskach WD Red to będzie dla producenta wizerunkowy kłopot, w porównaniu niż korzyści z zastosowania tańszej technologii produkcji.

Będziemy obserwować i informować naszych czytelników o rozwoju sytuacji.