Z naszych badań wynika, że w Polsce wciąż niewiele osób potrafi odszyfrować znaczenie skrótu BYOD. Tymczasem charakteryzuje one globalny trend, który zyskuje olbrzymią popularność. Co więcej, silnie integruje się z usługami realizowanymi w „chmurze”.

byod650Bring Your Own Device

Skrót BYOD pochodzi od angielskiej frazy Bring Your Own Device i odnosi się do coraz powszechniejszego wykorzystywania własnych urządzeń do celów służbowych. Mowa oczywiście o  pracownikach zatrudnionych w firmach, którzy wykonując swe zawodowe obowiązki wspomagają się prywatnym sprzętem. Głównie chodzi o smartfony, tablety oraz przenośne komputery. Wbrew pozorom tendencja ta ma znaczący wpływ na przedsiębiorstwa, na sposób zarządzania i konfiguracji firmowych sieci, samych urządzeń przenośnych, a także na samą kadrę, która na naszych oczach zmienia dotychczas przyjęte, tradycyjne kanony „pracy”. BYOD jest bowiem silnie powiązane z pojęciem mobilności, które z jednej strony uwalnia od przysłowiowego biurka, z drugiej zwiększa efektywność i zaangażowanie pracownika… w każdym innym miejscu. BYOD oraz mobilność wpływa z kolei na potrzebę przechowywania i przetwarzania danych w chmurze. Chodzi o rozwiązania dedykowane do potrzeb firmy, czyli o szeroko rozumiane chmury osobiste. Dlatego też ukuto kolejny, powiązany z tematem, tajemniczy skrót – BYOC, odnoszący się do słów Bring Your Own Cloud. Tu pojawiają się realizujące tę funkcję serwery NAS, funkcjonujące często w połączeniu z rozwiązaniami do wirtualizacji.

Relacje pomiędzy BYOD, mobilnością, chmurą osobistą i serwerami NAS: głównym narzędziem pracy i przetwarzania danych był do niedawna komputer. Popularność przenośnych urządzeń oraz szybkiego Internetu sprawiła, że coraz częściej możemy pracować zdalnie, niekoniecznie „przykuci” do firmowego komputera. Aby miało to sens, potrzebny jest dostęp do firmowych, współdzielonych danych oraz wydajnego ich przetwarzania. To zapewniają serwery NAS, zainstalowane w firmie lub centrum danych, współpracujące z rozwiązaniami wirtualizacyjnymi. Usługi przetwarzania w chmurze uniezależniają też pracowników od względnie małej mocy obliczeniowej urządzeń przenośnych, pozwalając wykonać większość „obliczeń” przez sprzęt w centrali.

W opinii instytutu Gartner, kończy się czas komputerów jako wyłącznych „łączników” pomiędzy pracownikiem a aplikacjami w firmie. W ciągu najbliższych dwóch lat chmura osobista „zawładnie” cyfrową egzystencją pracowników. Jak to wygląda w praktyce? Spójrzmy na rozwiązania izraelskiej firmy CTERA Networks, które były opisywane w poprzednim wydaniu „DLP Expert”. Tworzą one infrastrukturę firmowej chmury, którą można następnie udostępnić mobilnym pracownikom.

W drugim kwartale br. zadebiutuje CTERA Mobile w wersji 4.0, wprowadzające szyfrowanie danych przechowywanych na urządzeniu przenośnym. W razie zgubienia lub kradzieży zgromadzone pliki będą odpowiednio zabezpieczone przed odczytem. Dodatkowo, w ramach oprogramowania CTERA Portal, odpowiedzialnego za funkcjonowanie „chmury”, udostępniona zostanie możliwość zarządzania urządzeniami mobilnymi. Administrator będzie widział, jakie urządzenia są podłączone do „chmury”, będzie mógł nadawać im uprawnienia dostępu oraz monitorować, kto, z jakiego miejsca i z jakiego IP się logował, a także jakie operacje wykonywał. W przypadku korzystania przez pracowników z prywatnego sprzętu mobilnego, to firma będzie kontrolowała wykorzystanie i przepływ biznesowych danych.

Narzędzie CTERA Mobile, przeznaczone do współpracy z urządzeniami z systemami iOS oraz Android umożliwiają dostęp ze smartfonów oraz tabletów do biznesowych danych, plików oraz współdzielonych zasobów. Pozwala również wgrywać na firmowy serwer pliki stworzone za pośrednictwem urządzenia mobilnego. W przypadku wymagających korporacji, przy bardziej rozbudowanych potrzebach i w ramach środowiska wirtualizacyjnego, pracownikom udostępniane są dedykowane aplikacje, przygotowywane na konkretne zamówienie i realizujące ściśle określone zadania na linii urządzenie przenośne – firmowa chmura.

BYOC W PRAKTYCE

Szwajcarska spółka Cablex AG, zajmująca się budową sieci komputerowo-telekomunikacyjnych, zatrudniająca ponad 1000 pracowników, pracujących w 19 różnych lokalizacjach na terenie kraju, skorzystała ze zbudowanego na bazie rozwiązań CTERA Networks, działającego w chmurze mobilnego systemu współdzielenia plików. Umożliwia on wymianę dokumentacji technicznej pomiędzy kadrą inżynierską a pracownikami terenowymi. W indywidualnych przypadkach, do przygotowanej w centrali specyfikacji dostęp uzyskać mogą także sami inwestorzy, aby zweryfikować i zaakceptować opracowanie. Systemem zarządza oprogramowanie CTERA Portal. Pracownicy zostali wyposażeni w tablety firmy Apple. Firma odnotowała znaczny wzrost wydajności pracy oraz skrócenie czasu realizowanych zleceń. Podsumowała, że dzięki „chmurze” i rozwiązaniom CTERA Networks, kadra podczas służbowych podróży pokonuje rocznie o milion kilometrów mniej. Wynikające z tego oszczędności są oczywiste!

CO Z BEZPIECZEŃSTWEM?

Zjawisko BYOD oraz usługi w chmurze – mimo wymiernych korzyści – wywołują także kontrowersje. Dotyczą głównie kwestii bezpieczeństwa i poufności przesyłanych danych. Znane są przypadki wprowadzanych przez firmy zakazów korzystania z rozwiązań takich, jak DropBox. Jak więc należy się zabezpieczać, aby zjawiska BYOD/BYOC nie potęgowały szpiegostwa gospodarczego i nie narażały przedsiębiorstw na ujawnianie biznesowych tajemnic? Rani Osnat, szef marketingu CTERA Networks, w jednym z wywiadów stwierdził: “Przede wszystkim połączenie, z którego korzystają użytkownicy chmury, musi być szyfrowane od początku do końca. Z szyfrowania musi korzystać każde urządzenie systemu, zarówno po stronie chmury, jak i klienta. Drugą sprawą jest możliwość kontrolowania przez użytkownika kluczy szyfrujących, aby zapobiec możliwości przeglądania danych przez usługodawcę. Po trzecie, klientom korporacyjnym należy dać pewność, że ich dane nie są de-duplikowane z danymi innych klientów.” Jako przykład podaje europejską firmę Swisscom,  która świadczy usługę bezpiecznego przechowywania danych w chmurze i współdzielenia danych przy pomocy technologii CTERA. Rani Osnat twierdzi, że jest to przykład prawidłowo zabezpieczonej usługi. Każdy klient ma własną przestrzeń na dane, więc pliki nie „mieszają” się ze zbiorami innych firm. Dostęp do danych mają tylko autoryzowani użytkownicy, którzy znają właściwy klucz szyfrujący. Dzięki temu Swisscom, jako usługodawca, nie ma możliwości przeglądania plików swoich klientów, a cały system gwarantuje wymagane bezpieczeństwo.

W POLSCE

Paweł Premicz z EPA Systemy, spółki specjalizującej się w branży „storage”, twierdzi, że polski rynek szybko adaptuje wszelkie światowe trendy w zakresie IT. – Wszystko zaczyna się od backupu i odzyskiwania danych w środowisku wirtualnym, następnie pojawia się szerzej rozumiane pojęcie „chmury”, a następnie rozwija zjawisko BYOD/BYOC. Pojawia się wymiana plików, potem nadchodzi czas współpracujących z chmurą i zainstalowanych na urządzeniach przenośnych aplikacji, dedykowanych do realizacji specjalistycznych zadań – mówi Paweł Premicz. Grzegorz Bielawski z EPA Systemy przekonuje, że biznesowe rozwiązania BYOC będą w Polsce silnym bodźcem napędzającym wirtualizacyjną rewolucję i realizowane w „chmurze” usługi.